Te słowa mogą zabrzmieć przerażająco, ale zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy, co one dla nas oznaczają. Kiedy stajemy w prawdzie, szczerości i miłości, napotykamy czasem na niechęć i odrzucenie. Wydaje się, że nasz wybór dobra jest wystawiany na próbę. Podobnie jak w rodzinie, kiedy czasem trzeba powiedzieć trudne słowa, które mogą wywołać sprzeciw, a nawet bunt.
Pamiętaj, że choćbyś miał stanąć sam przeciw wszystkim, Bóg obiecuje Ci swoją obecność i ochronę. To nie znaczy, że będzie łatwo, nie. I tak, jak włos z głowy Ci nie zginie, tak każda trudność, którą przeżywasz, nie będzie w stanie zniszczyć tego, co w Tobie najbardziej wartościowe.
Nie szukaj więc aprobaty u każdego. Spodziewaj się raczej, że autentyczność twojej wiary będzie wywołać opór i niechęć. Ale w tym wszystkim pamiętaj, że jesteś niezmiernie wartościowy dla Tego, który jest Miłością. A miłości prawdziwej nie da się zmierzyć aprobatą otoczenia, lecz głębią, z jaką ją przeżywamy i dajemy innym.


