Bóg wzywa nas do wytrwałej miłości – tej, która jest cierpliwa, łaskawa, nie pamięta złego. Jak wiele trudności może rozwiązać taka miłość!
Kiedy brakuje nam sił i cierpliwości, to właśnie miłość musi być naszym oparciem. Bóg nie wymaga od nas wielkich rzeczy. Pragnie, abyśmy jedynie przyjmowali siebie nawzajem takimi, jakimi jesteśmy, z uśmiechem, bez narzekania, bez ciężaru pretensji. Prośmy Boga, aby nasze serca otwierały się na siebie nawzajem, jak drzwi do gościnnego domu.



