Bóg przemawia do nas, niemal szeptem, przypominając, że Jego drogi i plany dla nas mogą się różnić od tego, co uważamy za właściwe. Nasze ziemskie dążenia w rzeczywistości są tylko maleńkim fragmentem wielkiego planu, jaki dla nas przygotował Stwórca. Mówi się przecież, że jeśli chce się rozśmieszyć Pana Boga, to trzeba Mu opowiedzieć o swoich planach na przyszłość.
Rozważmy więc, jak często dajemy się zwieść pozorom kontrolowania życia, jak często pochłania nas dążenie do wyznaczonych przez innych celów. Czy nasza satysfakcja nie jest przypadkiem chwilowa, ulotna jak poranna rosa? Bóg nas zna – zna nasze serca i pragnienia jeszcze przed nami samymi. Pozwólmy się poprowadzić temu, kto ma dla nas prawdziwy plan pełen miłości i akceptacji.
A może nasza niepewność, może nasz lęk przed nieznanym sprawia, że trwamy na bezpiecznych, wydeptanych szlakach? Pan wzywa nas, byśmy zaufali, że choć Jego drogi mogą nas zaskakiwać, są one zawsze pełne głębokiej troski o nasze dobro. Nazwijmy więc rzecz po imieniu – czasem brakuje nam wiary w to, że to, czego Bóg od nas oczekuje, może być tym, co dla nas najlepsze.
Otwórzmy się na boską perspektywę i kojący spokój serca, który niesie zaufanie do planu Boga dla naszego życia.



