To jest wołanie człowieka, który pragnie żyć autentycznie. Tkwi w tym prośba o ochronę przed tym, co może nas zwieść – wysokim mniemaniem o sobie i pożądaniem, które nie zna granic.
Pragnienia, które niepokoją nasze serca, mogą łatwo stać się naszymi władcami. To wołanie o pomoc przed grzechami cielesnymi to uznanie, że sami nie zawsze potrafimy sobie poradzić z wyzwaniami, jakie stawia przed nami nasza ludzka natura.
Módlmy się więc o to, by namiętności nie rządziły naszym życiem. O szczerość wobec samych siebie, o siłę do stawiania czoła pokusom, o umiejętność dostrzegania tego, co piękne i czyste bez pochopnych sądów i nieczystych myśli. Szukajmy pomocy i wsparcia u Boga, który jest zawsze gotowy nas wysłuchać, wesprzeć i prowadzić przez meandry ludzkich pragnień.
O Boże, spraw byśmy byli wolni w naszych sercach, byśmy wzrastali w cnotach, a nie byli zniewoleni przez pragnienia, które odciągają nas od Ciebie i od prawdziwej miłości, która daje życie.



