Dzisiaj Pismo mówi do nas o ocenianiu innych ludzi. Czy robimy to z miłością i wyrozumiałością, czy z surowością i brakiem litości? Pan przypomina nam, że tak, jak my osądzamy innych, tak i my sami możemy być osądzeni.
Niech ta myśl będzie przypomnieniem, abyśmy zawsze starali się patrzeć na innych z oczami miłosierdzia i wyrozumiałości, tak jak to czyni Pan. Zanim osądzimy innych, zatrzymajmy się i zastanówmy, czy ta miara, którą zastosowaliśmy, jest miarą, którą chcielibyśmy, aby ktoś zastosował wobec nas.
Pamiętaj, że miłosierdzie i wyrozumiałość są wartościami, którymi obdarza nas Pan, zatem powinniśmy również sami stosować je wobec innych. Niech ta refleksja skieruje nasze serca na drogę miłości, zamiast surowego osądu. Miejmy nadzieję, że w ten sposób będziemy godni miłosierdzia Pana w dniu sądu.
Zanim dzisiaj skreślisz czyjąś postawę, spróbuj zrozumieć ją. Wybierz miłość zamiast osądu.



