Każde nasze potknięcie, każda trudność to lekcja o nas samych, o naszej sile i o potrzebie bycia blisko z Tym, który zna nasze serca. Spróbuj w przeciwnościach losu rozpoznać zaproszenie do głębszej więzi z Bogiem, do budowania tej relacji i zaufania, które jest podwaliną naszego duchowego życia.
Pamiętaj, że jesteś dzieckiem Wszechmogącego. W Jego oczach masz wartość, niezależnie od tego, jak często potykasz się na swojej drodze. Przyjmij Jego dłoń, która jest zawsze wyciągnięta w Twoją stronę. On jest skalą, na której możemy oprzeć nasze życie. Nie marnujmy więc czasu na życie w lęku przed potknięciem, ale spędźmy go w dążeniu do upadania w stronę tej wyciągniętej, bezpiecznej dłoni, która nas podtrzymuje.



