To, jak żyjemy na co dzień, jakie decyzje podejmujemy, co wybieramy – to wszystko ma swoje konsekwencje. Jeśli żywić będziemy tylko to, co związane z naszym ciałem, czyli naszymi słabościami i pragnieniami, to od życia nie oczekujmy niczego więcej niż przemijalności i próżności.
Ale jest inna droga. Droga, która wiedzie nas poprzez zasiew w duchu. To droga trudniejsza, bo wymaga od nas dyscypliny, refleksji nad sobą, nad naszymi postawami. Wymaga, byśmy wykraczali poza nasze ziemskie potrzeby i spojrzeli w głąb siebie, gdzie mieszka Duch. To tam zasiejmy ziarno dobra, życzliwości, miłości, prawdy i wierności Bożym naukom.
Ostateczny wynik takiego siewu jest obietnicą samego Boga – życiem wiecznym, nieograniczonym przestrzenią ani czasem. Niech więc nasze codzienne wybory będą odbiciem tej wieczności, do której tak naprawdę wszyscy dążymy.


